Wyszukiwarka

Wyszukiwarka

Kalendarium

Wtorek, 2017-12-12

Imieniny: Ady, Aleksandra

Statystyki

  • Odwiedziny: 214677
  • Do końca roku: 19 dni
  • Do wakacji: 192 dni

UWAGA NIEBEZPIECZNE!

Nie ma Tusionka, czyli jak wywoływać duchy

Doczekaliśmy się czasów, kiedy nic nie jest pewne do końca. Rodzice przed zakupem dzieciom książek do lektury powinni je wcześniej sami przeczytać. Kto by pomyślał, że w ładnie wydanej książeczce dla dzieci o piesku znajduje się dokładny instruktaż seansu spirytystycznego. (…)W listopadzie często w szkołach powraca temat pogańskiego „święta” Halloween, (…) a wraz z nim wróżb i wywoływania duchów.

Książka „Nie ma Tusionka” Anity Głowińskiej to jedna z trzech książek wydanych przez wydawnictwo Media Rodzina w serii „Fantastyczna seria do kieszonki”, która wg autorki powstała z myślą o dzieciach w wieku 8-10 lat. (…)Wydawnictwo Media Rodzina wydaje wiele podobnych książek, jak chociażby wszystkim nam znaną serię o Harrym Potterze(…)

Książeczki z serii przeznaczone są dla dzieci, które potrafią już samodzielnie czytać; na okładce znajduje się wręcz zachęta: Przeczytaj sobie sam! Książeczka posiada niewielki format, zmieści się dosłownie w kieszeni (…) Gdy zabraknie pomysłów do zabawy, może posłużyć jako instruktaż jak wywoływać duchy.(…) Z recenzji dowiadujemy się , że jest to historyjka o trójce przyjaciół: Maksi, Zizi i Kapslu, wg autorki to opowieść o przyjaźni Zapomniała dodać, że niestety również o praktykach okultystycznych. Dzieci po zniknięciu głównego bohatera, psa Tusionka, wyciągają zbyt pochopne wnioski i oskarżają niesłusznie o związek z jego zaginięciem  sąsiadkę, panią Aldonę. W wyjaśnieniu zagadki pomóc ma im seans spirytystyczny zaproponowany przez Maksa, który urodził się w Peru. Autorka informuje czytelnika, że Maks wychowywał się tam w śród naukowców, a kiedy miał dwa lata, zaprzyjaźnił się nawet z szamanem, który nauczył go rozmawiać z duchami. W tej sytuacji Maks jako najbardziej doświadczony w praktykach spirytystycznych wpada na pomysł, żeby wywołać ducha pieska Tusionka (…) W dalszej części opowieści, trzymającej czytelnika w ogromnym napięciu, został dokładnie, krok po kroku opisany sposób wywoływania duchów (dwukrotnie szczegółowo ze wszelkimi detalami zilustrowany). (…)

Rozdział nie kończy się żadnym wyjaśnieniem czy komentarzem tego czynu, pozostawiając czytelnika w przekonaniu, że jest to tylko dziecięca zabawa i nic więcej. Co więcej na końcu książeczki autorka zamieszcza „Przydatne informacje”, w formie słowniczka, dzięki któremu lektura ma być nie tylko przyjemna, ale i edukacyjna. (…)

Powszechnie sądzi się, że podczas praktyk tych na wezwania odpowiadają dusze osób zmarłych, tymczasem jest inaczej-to złe duchy podszywają się pod wzywane dusze i odpowiadają w ich imieniu.

Przepowiednie złych duchów nie są prawdziwe, ponieważ nie znają one przyszłości, jeśli zaś chodzi o teraźniejszość lub przeszłość nie są wiarygodne; mogą pokrywać się z prawdą, ale trzeba wziąć pod uwagę, że zły duch jest „ojcem kłamstwa”. Zły duch może podawać błędne informacje, aby wprowadzić zamęt do duszy człowieka, niszczyć go lękiem i depresją, albo skłócić go z rodziną i przyjaciółmi. Wchodzenie w kontakt ze złym duchem poprzez spirytyzm jest bardzo niebezpieczne, ponieważ zły duch wezwany nabywa pewnych praw do danej osoby i może wpływać na nią, a nawet nią kierować w celu- oczywiście zniszczenia. Ludzie niekiedy nie zdają sobie sprawy, że zło, jakiego doświadczają, weszło w ich życie poprzez wywoływanie duchów, że przez spirytyzm stali się ofiarami złego ducha (…)

Dlatego należy ochraniać dzieci, które są nieświadome tego co im się oferuje w literaturze, filmie czy grze. (…)

Artykuł pochodzi z dwumiesięcznika „Któż jak Bóg” nr 6 2017, Małgorzaty Więczkowskiej