Wyszukiwarka

Wyszukiwarka

Kalendarium

Wtorek, 2019-04-23

Imieniny: Ilony, Jerzego

Statystyki

  • Odwiedziło nas: 296715
  • Do końca roku: 252 dni
  • Do wakacji: 59 dni

Aby dziecko słuchało

Do kilkulatka (nie wspominając o starszym dziecku) możesz mówić kilkakrotnie, bez efektu. Powtarzać, frustrować się, krzyczeć. Bezskutecznie. Nieraz masz wrażenie, że dziecko w ogóle Cię nie słucha. Jakby ogłuchło.

Być może problemem nie jest postawa malucha, ale to, w jaki sposób starasz się formułować swoje prośby?

Zejdź do poziomu dziecka

Dziecko jest mniejsze od dorosłego. Niby oczywiste. Jednak w codziennych kontaktach często o tej barierze zapominamy i próbujemy dotrzeć do malucha ze swojego poziomu. To sporo utrudnia, bo wzrok i odbiór kilkulatka koncentruje się na nieco innym poziomie.

Warto wykonać prosty ruch, który pozwoli odbierać i nadawać na tej samej płaszczyźnie. Najlepiej kucnąć. To po pierwsze wymusi na dziecku zwrócenie uwagi na rodzica. Po drugie pozwoli mamie czy tacie „złapać” kontakt wzrokowy z maluchem.

Mów prosto

„Kazania”, czyli długie wywody nie działają. To wiadomo nie od dzisiaj.

Zamiast zawiłych zdań i skomplikowanych przekazów lepsze będą proste komunikaty. Nie mówmy: „Czy mógłbyś tutaj przyjść?” zamiast tego lepsze będzie: „Przyjdź tutaj, proszę”.

Mów ciszej

Zamiast krzyczeć, lepiej mówić cicho. Szept w naturalny sposób sprawia, że natężenie dźwięków spada w pokoju o kilka decybeli. Warto to przetestować i zobaczyć efekty.

Używaj imienia

Wypowiedzenie imienia w naturalny sposób zwiększa naszą uwagę. Sprawia, że zaczynamy słuchać i koncentrujemy się na przekazie. Poza tym brzmienie naszego imienia jest w naturalny sposób dla nas miłe, poprawia nam humor. Dlatego rozpoczynajmy konwersację od niego.

Nie dawaj złudnego wyboru

Mówiąc do dziecka, „przyjdziesz tutaj, kochanie?”, musimy się przygotować na to, że maluch potraktuje ten komunikat jako pytanie (bo nim przecież jest), a nie prośbę i odpowie „nie”.

Będzie zdezorientowany, jeśli kolejnym razem zawołamy go, nie pozostawiając wyboru.

Dlatego tam, gdzie nam naprawdę zależy na konkretnym zachowaniu, bądźmy precyzyjni.

Poczekaj na reakcję

Często rzucamy do dzieci komunikaty, nie przerywając wykonywanych czynności, nawet nie odrywając wzroku od gazety czy komputera. Pozostawia to wrażenie, że nam nie zależy. Dlatego gdy mówimy coś do dziecka, warto przestać wykonywać daną czynność, spojrzeć maluchowi w oczy, wypowiedzieć zdanie i poczekać na reakcję, nie spiesząc się z powtórzeniem komunikatu.

Ostrzegaj i daj czas

Gdy dziecko w najlepsze się bawi, ogląda bajkę, jest czymś zaabsorbowane, zanim przerwiesz wykonywaną czynność, uprzedź: „Za 10 minut wychodzimy”, „kiedy skończy się bajka, pora na sen”.

W ten sposób zapowiesz moment, który ma przyjść, a który być może nie jest dla dziecka przyjemny. Maluch będzie miał szansę się do niego przygotować.

Optymistyczny przekaz

Unikaj komunikatów: „trzeba”, „musisz”. Zamiast mówić: „musisz umyć zęby” powiedz „a teraz myjemy zęby, wybieramy ulubioną piżamkę i idziemy spać”.

Mów do dziecka z miłością, wyrozumiałością i spokojem. Wtedy będzie chciało Ciebie słuchać.

Wzmocnij komunikat

Jeśli mówisz czas do łóżka, możesz odsłonić kołdrę i poklepać poduszkę. W taki sposób wzmacniamy przekaz. Podobnie gdy wychodzimy, możemy wziąć buty do ręki.

Czułość i wsparcie

Dzieci, które uzyskują od rodzica wystarczająco czułości i wsparcia, chętniej słuchają i współpracują. Dlatego nie szczędź malcowi uwagi, spędzaj z nim czas w sposób, który oboje lubicie.